Otyłość zmienia trendy chorób serca. Chorują i umierają coraz młodsi
Otyłość zmienia globalny kryzys chorób sercowo-naczyniowych. Wyniki badań przeprowadzonych w 204 krajach pokazują, że schorzenia kardiologiczne dotyczą przede wszystkim osób z przedziału wiekowego 50-54 lata, a nie – jak to było jeszcze niedawno – starszych. Zjawisko to jest obserwowane głównie w Azji Południowej, gdzie wskaźniki rosną ponad trzy razy szybciej niż średnia światowa. Takie wnioski zaprezentowano podczas ENDO 2026, dorocznego spotkania Endocrine Society w Chicago.
Otyłość sprawia, że na serce chorują coraz młodsi
Eksperci przewidują, że do 2050 r. otyłość będzie powodować rocznie ponad 1,37 mln przedwczesnych zgonów z przyczyn sercowo-naczyniowych. Autorzy badania (naukowcy z ośrodków w Indiach i Stanach Zjednoczonych) wskazują, że pacjenci w wieku 30–40 lat zgłaszający się z zawałem serca, byli kiedyś bardzo rzadkimi przypadkami w Azji Południowej i Afryce Subsaharyjskiej, a obecnie są bardzo częstym zjawiskiem.
W badaniu przeanalizowano dane osób w wieku 30–69 lat z okresu 1990–2023. Brano pod uwagę wysoki wskaźnik masy ciała (BMI powyżej 25 kg) i statystyki dotyczące przedwczesnych zgonów z przyczyn sercowo-naczyniowych, lat życia utraconych z powodu niepełnosprawności (DALY) oraz utraconych lat życia (YLL).
Na całym świecie liczba zgonów w ciągu trzech dekad wzrosła o prawie 2 proc., a liczba utraconych lat życia o ponad 2 proc. Największe wzrosty odnotowano w krajach Azji Południowej (7,35 proc.) i Afryki Subsaharyjskiej (4,61 proc.) Z kolei w Europie Środkowo-Wschodniej i Azji Środkowej odnotowano spadek o 0,68 proc.
Prognozy dla całego świata na rok 2050 przewidują 1 374 962 przedwczesnych zgonów, 52 610 684 DALY i 47 828 026 YLL spowodowanych wysokim BMI u osób dorosłych w wieku 30–69 lat.
Światowe koszty to ponad 4 bln dolarów
Raport mówi również o kosztach ekonomicznych. Światowa Federacja ds. Otyłości prognozuje, że globalne koszty otyłości osiągną 4,32 bln dolarów rocznie do 2035 roku.
„To sygnał ostrzegawczy dla świata. Choroby układu krążenia spowodowane otyłością nie są już problemem bogatych krajów. Choroby niezakaźne nie przekraczają granic tak jak infekcja, a jednak ich brzemię wciąż przemieszcza się między krajami niezależnie od stopnia zaawansowania systemu opieki zdrowotnej" – powiedział Hardik Dineshbhai Desai, jeden z autorów badania.
"Dlatego jest to globalne wyzwanie, które wymaga wspólnej reakcji. Przyczyny są wieloczynnikowe, podobnie jak rozwiązanie, ale zapobieganie jest o wiele tańsze niż leczenie" – dodał.
Autorzy badania podkreślają, że otyłości można w dużej mierze zapobiegać i ją kontrolować. Działać w tym celu powinni zarówno pacjenci, jak i pracownicy służby zdrowia oraz decydenci. Profilaktyka oparta na dowodach naukowych obejmuje dietę i bilans kaloryczny, regularny ruch, odpowiednią jakość snu, a także tworzenie środowiska sprzyjającego zdrowym wyborom żywieniowym i aktywności fizycznej.